Ostatni Book Haul? 60.000 ebooków na mojej komórce!

A więc wszystko rozbija się o fanów i kumpli, w sumie to znów pluję sobie w twarz gdyż dopiero niedawno spostrzegłem ile mógłbym zaoszczędzić nie kupując wydań papierowych tylko ściągając ebooki. I nie piraty i nie full płatne – tak mógłbym zaoszczędzić nawet 80+% moich wydanych pieniędzy! W ogóle skąd ta liczba 60.000 ebooków i czy domyślasz się, że jeśli nie pirat to są jakieś koszta… Zacznijmy od początku!

Oglądałem parę lat wstecz Book Haule i zapragnąłem czytać, powrócić do lat gdy miałem „under 13” i czytać i czytać po kilka książek miesięcznie a nawet marzyło mi się czytać jedną pozycję dziennie! Co mają wspólnego z tym kumple i w sumie też odbiorcy moich treści które produkowałem z 2 -3 lata? A więc kumple wiedzieli że kupuję książki hurtowo, widzowie też i w sumie mieli gdzieś moje wydatki bo jakżeby było inaczej – nic dziwnego powiecie – ale gdyby byli dobrymi kumplami to by polecili serwis Legimi i by mi o nim opowiedzieli.

Tak jak zachwycali się filmami, muzyką, grami tak mogli mi wytłumaczyć o tym cudownym serwisie – ale jeszcze raz podkreślę nikogo to nie obchodziło, tym bardziej moje pieniądze. Było zdawkowe „może idź do biblioteki”? Ale kursowanie z 3 – 4 książkami co miesiąc jakoś mnie odstręczało, sam nie wiem czy ja mam uraz do bibliotek? Może te używane książki mnie odstręczają, może wolę nowe czy to papierowe czy pliki…

Szczególnie jeden kolega mnie wytrącił z równowagi (ten który wszystko wie a i tak dalej składa pudełka w zakładzie dla niepełnosprawnych) – „mogłeś się domyślić, że na internecie takie coś musi być, biblioteka z setkami książek”… Tak wiedziałem że są free ebooks, piraty i te legalne (wolnelektury…) ale nie wiedziałem że istnieje taka fantastyczna „biblioteka” z 60.000 tytułów i dzięki której mógłbym zaoszczędzić 80% moich wydanych pieniędzy! Jeszcze wszystko wiedzący kolega się oburzał, że jak mogłem nie wiedzieć – zresztą on myślał że wie albo w tej chwili wiedział bo ja mu powiedziałem (chyba piękna choroba), bo skąd by znał Legimi ?

Ale najbardziej wnerwia mnie milczenie moich widzów, oglądali te book haule i nikt nie doradził nie wspomniał o tym serwisie z 60.000 książek/ebooków. Ale zauważyłem, że na widzów nie ma co liczyć i tylko potrafią krytykować, hejtować i dokuczać – zero porad, wytłumaczenia tematu …

Zresztą ja poznałem Legimi kilka lat wstecz gdy jeszcze nie mieli tak bogatej biblioteki i po prostu byli mało atrakcyjni dla mnie… Zresztą dalej je testuję i widzę, że nie wszystkie książki są w abonamencie i nie wszystkie są dostępne. Tak więc czytam na smartfonie „Pałac północy” – właśnie zrezygnowałem z czytania aby się z Wami podzielić tą nowiną, może komuś pomogę zaoszczędzić kupę kasy bo przecież wydając te <20 zł, można mieć dostęp do tysięcy pozycji i to spora część za tzw free (abonament).

Z tym abonamentem jest różnie wiem że na 4 urządzenia kupowanym przez komputer wynosi unlimited na 12 miesięcy <33 zł/ miesiąc a z kolei na komórkę <20 zł/ miesiąc ale na komórce nie wiem jak jest z ilością urządzeń (być może jedno – nasz telefon)…

Są jeszcze opcje za <65 zł z czytnikiem eBooków (eInk), ale po prostu te opcje są czasowo niedostępne – na jak długo nie wiem… W ogóle myślałem, że na telefonie nie będę mógł czytać a tu okazało się, że świetnie mi się czyta gdyż czcionka jest w sam raz.

Nawet na Legimi są finanse i samorozwój oraz zdrowie – co prawda niektóre pozycje odpłatnie (już mam smaka na książkę o Fast Food)…

Tak więc podsumowując za ~20 zł masz dostęp z komórki do poważnej biblioteki i zanim kupisz książki w księgarni, sprawdź na ich www dostępność (w abonamencie) na Legimi a być może zaoszczędzisz majątek! No i pamiętaj na produkcję 1 kg papieru zużywa się 250 L wody (dobrze mówię?) a ścina się też sporo drzew oraz zużywa benzynę na transport.

Ja postanowiłem ograniczyć o 90% wydatki na książki, jeśli będzie na Legimi czy to w abonamencie czy do kupienia to se ją załatwię z tego serwisu a te 10% mogę kupić – choć zdecydowałem zrobić sobie rok przerwy od kupowania druku w formacie książki!

Zapomniałem dodać, że istnieje abonament około 7 zł/ miesiąc ale z limitem 300 stron na miesiąc – dla nie mających czasu…

A i na komórce przez pierwsze 30 dni macie okres próbny z którego możecie przed upływem tych 30 dni zrezygnować bez ponoszenia kosztów.

60.000 tytułów w 1 urządzeniu, oszczędność rzędu 80%, ochrona lasów, wody i powietrza, może nawet czytnik ebooków w okazjonalnej cenie, 4 urządzenia, już od ~7zł/ miesiąc

Cześć!

PS.: Nie jest to tekst sponsorowany tylko chciałem Wam pomóc w zaoszczędzeniu pieniędzy gdyż to po prostu taki Blog…

Reklamy

4 myśli na temat “Ostatni Book Haul? 60.000 ebooków na mojej komórce!

    1. Nom kiedyś dla mnie też oferta nie była ciekawa ale patrząc teraz na moje książki to z prozy 90+% tam jest – chyba się rozwinęli. Powiem że gdybym był cierpliwy to bym masę pieniędzy zaoszczędził… Poza tym są jeszcze eBooki tzw full price czyli tytuły w formie elektronicznej.
      Pomijając aspekt ochrony środowiska który nie jest bez znaczenia to zyskuje się na czasie i jest wygoda i masa oszczędności.
      Większość hitów książkowych jest!
      W skrócie 9/10

      Polubienie

    2. Powiem Ci że tablet ma jedną sporą wadę, jest diabelnie ciężki i męczy ręce, przynajmniej mój 10″ Huawei…
      A komórka jest poręczna i to bardzo i to jej przewaga.
      Ps Producenci dalej czekamy na giętki e-papier…

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s